Recenzje książek z biblioteczki Magdaleny Szyszki
Blog > Komentarze do wpisu

Ucieczka od szarości
Aisling Juanjuan Shen
"Serce tygrysicy"

Tytuł tej książki przywiódł mi na myśl jakieś kolejne, tym razem chińskie „Tygrysie wzgórza” lub coś podobnego, czyli mówiąc najprościej zwykłe czytadło dla niewymagających. Na szczęście przeczytałam opis powieści, a ten bardzo mnie zainteresował. Jest to bowiem ciekawa historia o zwyczajnym, a zarazem zupełnie niezwykłym życiu w Chinach, o ubogiej wiosce, ryżowych polach, małych zapadłych miasteczkach i wielkich wspaniałych miastach, o biedzie i bogactwie, różnicach społecznych, stereotypach, ale nade wszystko o ludzkich pragnieniach i wielkiej wytrwałości w dążeniu do ich spełniania.

Juanjuan przyszła na świat w bardzo biednej wiosce, jako córka dwojga analfabetów, ledwie potrafiących wyżywić rodzinę ze swej pracy na polach ryżowych. Od dziecka niekochana i do niczego nieprzydatna, zamiast sadzenia czy zbierania ryżu wolała czytać książki i chodzić do szkoły. Prześledzimy jej losy aż do momentu, kiedy stanie się trzydziestoparoletnią elegancką kobietą na dobrym stanowisku w amerykańskiej firmie, co sama zdradza już na początku. Jej samej bowiem trudno czasem uwierzyć, że ta historia tak się właśnie skończyła.

W przekonaniu całego otoczenia bohaterki, największym zaszczytem, a zarazem szczytem wszelkich możliwości dla dziewczyny ze wsi, była praca nauczycielki w prowincjonalnym miasteczku, gdzie wszystko było szare, nudne i brudne. Jej natura nie pozwalała jednak na tkwienie w miejscu i zadowalanie się byle czym, ona chciała od życia czegoś więcej, lepszej pracy, ciekawszego życia, większych pieniędzy i więcej wrażeń. Droga do tego nie okazała się łatwa w kraju, gdzie człowiek jest niemal dożywotnio przypisany do miejsca pracy i zamieszkania, w państwie, które głosząc niegdyś ideały równości, wprowadziło niezwykle sztywny podział na społeczne warstwy, z ram których praktycznie nie sposób się wydostać. Juanjuan kilkakrotnie zmienia miejsce zamieszkania i pracy, kilkakrotnie stawia wszystko na jedną kartę i nieraz przegrywa z kretesem, po czym zaczyna znowu od zera, nigdy jednak się nie poddaje. Długi czas jest bardzo ufna i naiwna, dlatego angażuje się w obiecujące wielką fortunę pseudobiznesy w rodzaju Amway, wchodzi w świat ciemnych interesów i zaczyna ryzykować naprawdę wiele, by się przekonać, że pieniądze, to nie wszystko.

Poza dążeniem do lepszej pozycji i bogactwa, bohaterka ma jeszcze jedno, olbrzymie pragnienie, które pcha ją do robienia rzeczy nie zawsze mądrych i słusznych. Tym pragnieniem jest po prostu bliskość drugiego człowieka, choćby zwykła, fizyczna bliskość, bo miłość i oddanie wydają się tak odległe, jak wielkie pieniądze. Życie bohaterki jest zatem pełne nie tylko nieudanych decyzji finansowych, ale także związków z niewłaściwymi mężczyznami, zwykle żonatymi, z tymi, którzy naprawdę nigdy z nią nie będą i nigdy nie dadzą jej tego, czego potrzebuje.

Można czytać tę książkę po prostu jak ciekawą historię o z całą pewnością niezwykłej dziewczynie, której życie zaczęło się bardzo zwyczajnie. Powieść jest bowiem wciągająca i bardzo interesująca. Można też jednak widzieć w niej coś głębszego, prawdę o chińskim społeczeństwie i życiu w tym kraju, który coraz częściej bezmyślnie stawiamy sobie za przykład, tylko z powodu wzrostu gospodarczego, liczby eksportowanych dóbr oraz wielkich, pięknych miast. Rzeczywistość większości Chińczyków jest jednak zupełnie inna, a co najgorsze, pomimo postępu technologicznego, wciąż tak niewiele się zmienia na lepsze. Bohaterka nie jest na pewno osobą, na której warto by się było ślepo wzorować, raczej jej historia pokazuje, jakich błędów warto unikać. Jednocześnie jednak jest przykładem osoby, która się nie poddaje, nie daje stłamsić, zaszufladkować, przywiązać do ryżowego pola czy zapyziałej, prowincjonalnej szkoły. Jest osobą, która chce czegoś więcej i nie boi się przynajmniej spróbować to osiągnąć, a pod tym względem warta jest naśladowania zwłaszcza przez wszystkich tych, którym się wydaje, że obiektywne okoliczności uniemożliwiają im jakąkolwiek zmianę. Czasem bowiem niemożliwe staje się jednak możliwe i nie jest to wcale żaden cud, w końcu kto nie ryzykuje, ten nie ma, albo ma tylko tyle, by móc z trudem wegetować, zamiast żyć pełnią życia.

Wydawnictwo Prószyński, 2012

poniedziałek, 10 września 2012, naturegirl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/21 13:39:20
I takie coś mi się przyda, zwłaszcza, że mam mało czasu. O ile w ogóle chwile wytchnienia da mi moja agencja reklamowa. Wrocław jest miejscem, gdzie coś bez przerwy się dzieje, więc ciężko mi o chwilę spokoju na przeczytanie książki.

link do Syndykat Zbrodni w Bibliotece

Loading
statystyka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...