Recenzje książek z biblioteczki Magdaleny Szyszki
wtorek, 13 września 2011

Od samego początku spodziewałam się, że „Letni domek” będzie najzwyklejszym, ckliwym, w najlepszym razie dość sympatycznym czytadłem. Jedną z tych książek, które nic nie dają i nic nie wnoszą, zapewniają co najwyżej trochę taniej rozrywki. Właściwie nie zamierzałam nawet czytać tej powieści, ale tak się złożyło, że jednak trafiła w moje ręce, a gdy to już nastąpiło, jakaś niewytłumaczalna siła mnie do niej przyciągnęła. No i całe szczęście!

środa, 07 września 2011

„Gorączka w Hawanie” to powieść kryminalna, której akcja rozgrywa się na Kubie. Już samo to zachęca bardzo do czytania, bo mamy tu i intrygujący wątek śledczy, i egzotyczny karaibski klimat, z jakoś niepasującym do niego zupełnie komunizmem i jego znanymi powszechnie przywarami. Do tego głównym bohaterem jest melancholijny policjant, niespełniony pisarz, bazujący chyba bardziej na swoich odczuciach, niż na logice.

niedziela, 04 września 2011

Ingeborg Bachmann i Paul Celan są zwykle wymieniani jednym tchem pośród największych powojennych poetów niemieckojęzycznych. Poza pasją tworzenia połączyło ich w rzeczywistości całkiem realne uczucie, którego dowody możemy poznać sięgając po tę książkę. Jest to bowiem ich zebrana korespondencja, na którą składają się listy, telegramy, pocztówki czy kartki przekazywane, pozostawiane lub też wysyłane w różnych okolicznościach. Do tego zestawu dołączono również listy wymieniane między Ingeborg Bachmann a żoną Paula Celana oraz Celanem i Maksem Frischem, życiowym partnerem poetki.

środa, 24 sierpnia 2011

„Tygrysie wzgórza” są powszechnie promowane jako indyjskie „Przeminęło z wiatrem”. Nie przejmuję się nigdy takimi porównaniami, ale też za nimi nie przepadam i staram się nimi nie sugerować. Opowiedziana tutaj historia rzeczywiście jednak może przypominać słynną powieść Margaret Mitchell i dla niektórych pewnie będzie to zaletą, dla innych wadą.

niedziela, 21 sierpnia 2011

„Błękitny chłopiec" to niesamowicie nasycona emocjami historia pewnego chłopca, który okazuje się odmienny od innych. To opowieść o poszukiwaniu akceptacji, uzyskiwaniu świadomości samego siebie, o bólu związanym z odtrąceniem, a wszystko opisane z perspektywy dziecka, co zawsze stanowi dla pisarza ogromne wyzwanie.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Zawsze uważałam, że mam dobrą intuicję do książek. Tytuł, nazwisko autora, choćby kompletnie nieznane, fragment opisu potrafiły mnie do danej pozycji przyciągnąć albo zniechęcić i prawie zawsze to działało. Prawie, bo w wypadku tej powieści intuicja mnie zawiodła, a może to ja nie posłuchałam intuicji?

środa, 03 sierpnia 2011
A co, w końcu mam czym!
Być może niektórzy zauważyli, że pojawiła się na moim blogu wklejka z portalu Lubimy czytać Kiedyś ten serwis jakoś mi nie pasował, ale się do niego przekonałam i bardzo mi się spodobało. W zeszłym tygodniu zadebiutowałam w konkursie na recenzję tygodnia i.... Wygrałam. Nagrodzono moją recenzję "Dzieci Sancheza" Dodatkowo wyróżnione zostały dwie recenzje "81:1 Opowieści z Wysp Owczych, w tym moja Niesamowicie się cieszę z tak udanego debiutu!
wtorek, 02 sierpnia 2011

Jak napisać dobry thriller? To pytanie z pewnością zadawało sobie i wciąż zadaje wiele osób z tego typu pisarskimi ambicjami. Sprawa tylko pozornie wydaje się łatwa, bo nie jest sztuką nafaszerować książkę zwłokami, strzelaninami czy pościgami. Sztuką jest natomiast stworzyć powieść naprawdę trzymającą w napięciu, przerażającą i fascynującą za razem.

sobota, 30 lipca 2011

Odkąd pamiętam zawsze lubiłam pociągi. Działały mi na wyobraźnię, obiecywały daleką podróż w nieznane. Dobra książka, rytmiczny turkot kół po szynach, obserwowanie współpasażerów, czasem dłuższe lub krótsze rozmowy z nimi. To wszystko, co mimo upływu lat wciąż mnie pociąga. Czymże jednak są moje kolejowe podróże, najdłuższa trwała dobę, przy tej, w jaką w 1973r. wybrał się samotnie Paul Theroux?

poniedziałek, 25 lipca 2011

Kto z mieszkańców dużych miast nie marzy czasem o ucieczce od miejskiego zgiełku i pośpiechu, od zadań nie do wykonania, oczekiwań ponad miarę i życia nie do ogarnięcia? Jest to tym bardziej zrozumiałe po przeżyciu tragedii, gdy wszystko wokół przypomina o stracie i niegdysiejszym życiu. Kto jednak powiedział, że wieś musi być spokojna i wesoła, że tam wszystko jest proste a ludzie skromni i życzliwi? Kto powiedział, że istnieją na świecie miejsca jak z bajki?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Info
Kontakt
Inne blogi literackie
Czytuję też:
Księgarnie internetowe
Portale związane z literaturą
Strony i blogi autorów
Wydawnictwa
Tagi

link do Syndykat Zbrodni w Bibliotece

Loading
statystyka

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...